Jeżeli się nie mylę, z hiszpańskiego „herida profunda” znaczy tyle, co „głęboka rana”. Zaiste, dobra nazwa dla kapeli, a w tym przypadku także bardzo adekwatna. Polsko-angielski kwartet może i nie ma bogatej dyskografii, niemniej tu zagwarantował naprawdę mocne, hardcore’owo-crustowe cięcie. … Więcej →