Mojego pierwszego kontaktu z wydawnictwem Goressimo Records nie zaliczam do udanych (recenzja „Halls of Victory”), ale zupełnie inaczej było z drugim albumem Airlines of Terror. Płyta włoskich death metalowców, którzy nie stronią od romansów z progresywnymi dźwiękami czy melodyjnych wstawek, … Więcej →
Bez zbędnego owijania w bawełnę – ilość energii zawartej na „Growth Without End” można porównać do atomowego kopa w dupę. Myślę, że taka rekomendacja zadowoli wszystkich szukających solidnej dawki mocnego uderzenia, w nieco ambitniejszym wydaniu. Zresztą ciężko przejść obojętnie obok … Więcej →
Przyznam, logos zespołu perfidnie mnie zmylił. Możliwe, że jestem zboczeńcem na tym punkcie, ale za każdym razem widzę tam słowo Grind, nie Grim. No z grindem to ta płytka nie ma nic wspólnego, co w sumie widać już od pierwszego … Więcej →
O Cię chuj… Trafiłem, bardzo, bardzo źle. Clawed Forehead to band, który mógłby przyleźć do mnie w nocy i straszyć swoją muzą. I zanim zrozumiemy się źle, a Wy uznacie, że to jakieś fajne grindy, blacki czy deathy to spieszę … Więcej →
Dawno mnie tutaj nie było z powodów rozmaitych natury wszelakiej, ale oto w końcu przybywam by zmierzyć się z kilkoma solidnymi zaległościami. Na dzień dobry dostałem w mordę od grupy Fleshless, która łupie od wczesnych lat 90, ale pierwszym materiał … Więcej →
Nie lubię muzy, o której niewiele można powiedzieć. Ktoś prawdopodobnie mądry kiedyś powiedział, że najgorszy rodzaj muzyki to ten, który nie budzi emocji. Nie do końca się z tym zgadzam, choć muszę przyznać, że dużo łatwiej jest pisać o wadach … Więcej →