Jakkolwiek Aborted lubię i często do nich wracam, tak ostatnimi laty ich wydawnictwa wydawały mi się cyklicznymi kuponami odcinanymi od sławy. Ot, nagrać coś by zaspokoić wytwórnię, sprzedać kolejną partię gadżetów, zrobić trasę i tym samym zarobić na życie. Po … Więcej →